• Wpisów:54
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:21
  • Licznik odwiedzin:3 599 / 1479 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
To jest najgorsze zdanie jakie można wypowiedzieć do ukochanej osoby. Ja tak zrobiłam. Na połowinkach. Wkurzyłam się na M. i mu to powiedziałam. To jest chłopak, który wiele razu został zraniony, zdradzony. Kocha mnie. Widzę to codziennie w jego oczach. Więc czemu ja nie umiem się całkowicie oddać tej miłości? Chyba zbyt wiele razy zostałam zraniona, żeby po 2 miesiącach "oddać się" całkowicie. Śmieszne. Kiedyś co do byłych chłopków wierzyłam, że po 1,5 miesiąca to będzie miłość do końca życia. Ha. Jaka byłam naiwna i głupia. Kocham go. Czuję się wyjątkowa przy nim, ale... Właśnie i jest to słynne "ale", które spieprza wszystko. Ale zostałam zbyt wiele zraniona, żeby oddawać się chłopakowi po 2 miesiącach. Nie tak szybko.

  • awatar Pocięta Życiem: @Memories never die...: To jesteś jedyną z niewielu, która mi się nie dziwi
  • awatar Memories never die...: nie dziwię ci się że nie potrafisz się całkowicie "oddać" w miłości do niego skoro byłaś wiele razy zraniona..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
“Odkąd Cię tu nie ma, przestaję trochę wierzyć, że mogłaś mi się w ogóle przytrafić, że tyle rzeczy pięknych i niezasłużonych może nagle spaść na człowieka…”
— Jeremi Przybora
 

 
Mówią ze jestem bardzo radosną,pozytywną,szaloną dziewczyną. Tak jestem taka. Bo mimo wszystkich problemów staram się . Lecz mam złe dni. często. Noce są już inne.
Tak ..w nocy pojawia się inny wymiar strachu. Mieszanina bólu, tęsknoty,złości,płaczu,pustki,nienawiści żalu,wspomnień.
Dziś kogoś bardzo zraniłam przez to ze nie jestem zdolna do miłości.
Znów.
A ja Cierpię razem z Tobą. Przepraszam.
Ale nie zrozumiesz tego.
 

 
Ciało pamięta przelotny dotyk, parę godzin bycia z kimś zostaje na lata. Zapach włosów, potu, wilgotności przepływa znikąd w środku dnia. W inżynierii nazywa się to pamięcią plastyczną materiału, w chemii pamięcią substratu. W życiu - tęsknotą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
- Gdybym tylko mogła się położyć, zasnąć... I już nie wstać...

- Dlaczego, czy coś się stało?

- Po prostu mam już siebie dość.


 

 
To jak raj na Ziemi. Siedzę na parapecie z gorącą herbatą i papierosem - czasem warto być przeziębionym, żeby tego doświadczyć.. Gdybym była zdrowa to teraz, w tym momencie, pisałabym pracę klasową z matmy, z trygonometrii, której nie rozumiem. Jeszcze. Wszystko da się zrozumieć Ten papieros poprawił mi humor. Napisała do mnie przyjaciółka, martwi się o mnie.. On pisał wczoraj, wysłał mi lekcje.. Nie jestem samotna, ale jestem. Nie umiem tego wytłumaczyć. Czuję się jak za wielką szybą, kiedy to do nikogo tak naprawdę nie mogę się zbliżyć. Jak na tym parapecie, ale akurat tę szybę lubię Kiedy widzę ludzi, którzy spieszą się na ulicy.. A ja spokojnie się im przyglądam bez ich wiedzy. Uwielbiam być sama w domu. Nienawidzę ludzi. Chciałabym zasnąć i się nie obudzić - po prostu. Wczoraj się znowu cięłam, przy okazji znowu Go raniąc.. Nie nadaję się do życia.


Źróło: http://starttofight.tumblr.com/
 

 
Jedna osoba o mnie tu nie zapomniała. We are infinite - co u Ciebie kobieto?
Co się u mnie dzieje? Nic. Niby mam kochającego chłopaka, przyjaciółki, dobre oceny w szkole. I to tyle dobrego. To dobro trwa od poniedziałku do piątku od godziny 7 rano do 15 po południu. A co później? A później wracam do "domu". I znowu się zaczyna. Wyzwiska, traktowanie jak szmatę. Odkąd skończyłam 18 lat jest co raz gorzej. Dlaczego? Chuj to wie. Chciałabym stad uciec. Gdzieś daleko. Kupić litra, paczkę papierosów i zapomnieć. Ale brak pieniędzy robi swoje. Nie stać mnie ani na papierosy ani tym bardziej na wódkę. Ehh.
Żyletka? Dawno o niej zapomniałam. Nie uspokaja mnie to już. Nie daje ukojenia dla umysłu. Co się ze mną stało? Osoby z dawnych lat życia po prostu mnie nie poznają. Kiedyś szczęśliwa, z uśmiechem dla każdego. Dzisiaj? Smutna, z podpuchniętymi oczami od co nocnego płaczu, których ludzie i ta nie widzą pod tona korektora.
I znowu cała klawiatura mokra. Kurwa. Niemy szloch. To jest to co umiem najlepiej. Nic po za tym.
Jak to jest, że jak potrzebujemy pogadać to nikogo nie ma, a gdy ktoś tego potrzebuje ja zawsze jestem? Ha. To jest właśnie kurwa jebana rzeczywistość.
Ktoś ma pożyczyć papierosa? Nie znamy się, ale usiądziemy, zapalimy i pomilczymy. A później się rozdzielimy i nigdy więcej nie spotkamy. To co? Ktoś chętny?
 

 
Boże jak dawno mnie tu nie było. Ile? Dokładnie 121 dni. Jezu ile przez ten czas się zmieniło. Ja się zmieniłam. Ale to napisze kiedy będziecie chcieli słuchać. A tym wpisem sprawdzam czy ktoś też nadal "żyje" z moich dawnych czytelniczek/czytelników. Jak? Zyjecie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siedzenie samej w weekend daje trochę do myślenia...
Patrzę za okno, na zbliżającą się burzę, wsłuchując się w każdy grzmot, czując kolejną łzę na policzku, wsłuchując się tekst piosenki lecącej z laptopa myślę jak to jest, że potrafię iść czasami przez miasto, w szkolę uśmiechając się i wszyscy mają mnie za szczęśliwą dziewczyną, pomagając każdemu, mającą uśmiech dla każdego, która po prostu nigdy nie ma problemów? Jestem tak świetną aktorką, która ukrywa wszystko w sobie, udaje, a później coś w niej pęka w nocy i cała poduszka znów jest mokra? Czy wręcz przeciwnie i to ludzie wokół są ślepi, że nie widzą tego, że widzą uśmiechnięte usta, ale zaszklone oczy i po prostu nie zwracają na to uwagi, bo tak jest wygodniej? Skoro udaje to nie pytaj, na pewno tego nie chce. Ale tu jest ta różnica. Osoba, która udaje i wydaje się zamknięta chce, aby ktoś w końcu zapytał "Dlaczego udajesz? Dlaczego nie pokażesz jaka jesteś naprawdę? Dlaczego nie poprosisz o pomoc?"
Dlaczego? Bo tak jest łatwiej. Może i chciałabym się wygadać i poczuć tą ulgę, odetchnąć, że wreszcie wyrzuciłam z siebie te wszystkie popieprzone rzeczy w mojej głowie. Ale... Ale, gdy później myślę dalej i wyobrażam sobie te wszystkie pytanie, dlaczego, po co, jak to... Odechciewa mi się i zostaje mi ten blog, papierosy, poduszka w nocy.
Odpalam kolejnego papierosa. Zaciągam się. Czuje ulgę, ledwo namacalną, ale coś się dzieje. Czuje, że się truje, że powoli się zabijam, ale daje mi to odetchnąć chociaż na te 3 minuty. A co potem? Kolejny papieros, kolejna smutna nuta z głośników, prywatny pamiętnik, długopis w ruch i wyżywanie się na kawałku papieru? Czy to jest to samo co rozmowa z innym człowiekiem? Nie. I nigdy nawet nie będzie namiastką tego uczucia co wygadanie się osobie, której na prawdę wiesz, że możesz zaufać. Ale cóż... Tak już jest, nic z tym nie zrobię.
Ostatnio także zrozumiałam, że miłość nie jest dla mnie. Chociaż się wkręcam na całego, staram się jak dla nikogo innego, oddaje całe swoje serce temu jednemu to i tak nic nie daje. Chyba jestem skazana na samotność, która mnie powoli przytłacza. Np. w takie dni jak dzisiaj. Mam dość i tyle.
Czuje jak po woli spływa mi makijaż, ale mam to w dupie. On i tak ukrywa tylko moje cienie pod oczami po nieprzespanych nocach, powstrzymuje mnie przed płaczem w miejscach publicznych. Ale co za tym idzie? jeszcze głębiej się zapadam w sobie. Dlaczego Bóg, skoro niby istnieje nie ześle mi osoby która da mi ukojenie zwykłą rozmową, która mnie przytuli, która powie, że w końcu będzie inaczej, że w końcu poczuje co to jest szczęście? DLACZEGO KURWA?!
Nie daje rady powoli... Nie wiem co się ze mną dzieje... Zawsze byłam twarda, ale... Te dni chyba powoli mijają... Mam dość tego pieprzonego świata życia, osób, które myślą, że mnie znają, ale tak naprawdę nic o mnie nie wiedzą... Chcę to zakończyć, ale za każdym razem brakuje mi odwagi... Dlaczego?
Czy to jest znak, że jednak gdzieś tam jest osoba, na którą powinnam poczekać? Nie wiem. Może się dowiem za miesiąc, rok, 10 lat, albo nigdy bo w końcu wykonam ten ostateczny krok. Pożyjemy zobaczymy.
Do zobaczenia w następnej notce i mam nadzieję, że wy nie macie takiego zjebanego życia jak ja i nigdy nie zasmakujecie smaku goryczy na języku, braku wsparcia. Widzimy się w następnej notce.
Chyba...
 

 
Żyje jakoś. Jakoś bo wszystko znowu się pierdoli. Czy ja nigdy nie będę szczęśliwa? Czy ja chociaż przez chwile ni mogę mieć spokoju od problemów?
 

 
Są to małe zmiany, ale zawsze coś prawda? Jedną z nich jest zerwanie z chłopakiem. Z jego strony. Szczegółów wam nie będę póki co zdradzać. Może kiedyś.
Inne zmiany to takie, że zaczęłam się uczyć. Tak na poważnie. Stwierdziłam, że jak w miłości mi nie wychodzi to chociaż w nauce niech zacznie a potem może w jakiejś karierze. Póki co idzie ok. Byle do praktyk w maju. Musimy z przyjaciółką wybrać gdzie chcemy iść. Hmm. Za duży wybór chyba.
To tyle zmian w życiu. Czy pojawią się inne? Czy nowa miłość (oby tym razem nie zauroczenie z jednej strony) zastuka do mojego serca? Nigdy nie wiadomo. Ale ja czekam na zmiany. Oczywiście tylko pozytywne.
Ps. Jedyna nie miła zmiana to ta, że w dzień zerwania siegnelam znowu po zyletke. 13 cięć. Bywa...
Pozdrawiam ciepło i oby wam też się układało ;*
  • awatar Mushikushi. ;3: Co tam my , ważne żeby tobie się ułożyło! :)
  • awatar rememberme1: Trzymam kciuki :* i zaoraszm do siebie xd
  • awatar Folari: Ja planuję ostro zakuwać do końca roku, bo czeka mnie wybór szkoły, a chcę trafić do dobrej klasy. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jak więzicie ja już na nogach. Ekscytuje się spotkaniem w sprawie pracy, ale więcej szczegółów może później. A także spedzam ten cudowny Dzień Kobiet z moim misiem. Oby tata miał dobry humor i mnie dzisiaj wypuścił. Rodzice nie wiedzą, że idę do pracy. Dowiedzą się w swoim czasie.
Z okazji tego cudownego święta, życzę wszystkim cudownym dziewczyną, kobietą, które wspierały mnie w trudnych chwilach i dzięki nim nie zrobilam wielu głupich rzeczy. Życzę wam szczęścia i oby Dzień Kobiet dla Was trwał 365 dni i nocy w roku.
Buziaki ;*****


Oby każda z nas dostała chociaż jedną cudowną różyczkę lub inny kwiatek ale również piękny jak każda z nas. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znacie takie uczucie, że przez pewną rzecz uświadamiacie sobie, że jesteście chujowa dziewczyną...? Ja sobie tak właśnie poplakuje i dobijam taką myślą? Dlaczego? Ok. Mam chłopaka, jestem w nim szaleńczo zakochana, on we mnie też, jesteśmy szczesliwi od ponad miesiąca, ale. No właśnie ale. Sole nie mam dla niego czasu, przez rodzicow , bo nie pozwalają mi wychodzić, dlatego go zaniedbuje nawet 4 dni się przez to nie widzieliśmy. Po prostu ogarnął mnie strach i zazdrość. Strach o to, że go stracą. Nigdy nie czułam takiego czegoś przy chłopaku, że mogła bym po prostu dla niego zrobić wszystko, przychylić mu nieba i wszystkiego czego sobie zapragnie. A zazdrość... Moja przyjaciółka jest, była, nie wiem u niego dzisiaj. Wypić piwo. Ja o tym wiedziałam, osobiście do niego dzwonilam czy znajdzie czas, bo ona jest mega wkurwiona a ja nie mogłam wyjść. Ufam im. Naprawdę. To są jedyne osoby, którym tak cholernie ufam, nawet czasami bardziej niż sobie. Ale jest ten jebany strach i zazdrość. Nigdy nie miałam takiego czegoś i nie chce nigdy więcej mieć. To jest takie uczucie jakby ktoś cie dusił, sciskal ci serce i nie pozwalał uciec... Wspolczuje każdej dziewczynie, która tak kocha swojego chłopaka, że przeżywa takie męki co ja...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak to jest, że jedni mają zajebiście w życiu, wszystko im wolno, wszystko dostają, a inni mają zjebanie od samego początku. Chciałabym teraz po prostu wyjść z domu i nie wrócić. Tylko do kąd bym poszła? Nie mam do kąd i tu jest ten problem. Chcę umrzeć. Chcę żeby to wszystko się skończyło. Moje pieprzOne życie.
Znowu Siedze cała zaplakana przed tabletek i się żale na blogu.
Jak mam zmienić swoje życie, żeby było mi w nim dobrze? Nie mam pojęcia i chyba nigdy się nie dowiem...
  • awatar Memories of Agnes: biedna :< kochana bądź silna. wiem, że to w ch... trudne, ale co tu innego zrobić. nie wiem, bo sama mam takie kryzysy :(
  • awatar Sylw;*: ja dzis tez mam dosc;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań..." 

Bardzo dziekuje za nominacje właścicielce bloga http://mushishijestfajna.pl.pinger.pl/ . Dzięki tobie mniej smutów o jedną notkę będzie hehe.

ODPOWIEDZI NA TWOJE PYTANIA.!

1. Jaki jest najśmieszniejsza wpadka , która przydarzyła ci się w życiu? 

Na grillu u babci. Gdy byłam mała chciałam wstać i sięgnąć sok, a moja babcia siedziała na drugim końcu ławki, a to masywna kobieta, wiec jak się podnosiłam to cała ławka poszybowała w górę, a babcia na ziemię. xD
2. Kto jest twoim najlepszym przyjacielem? 

Nie posiadam kogoś takiego jak "najlepszy przyjaciel", bo nienawidzę się przywiązywać do ludzi.

3. Czy lubisz uprawiać sport , jeśli tak , to jaki? 

Sportu jakiegoś ogólnie nie uprawiam, ale modeluje sylwetkę brzuszkami, pompkami wiele wiele innych.

4. Jaki jest twoje ulubione warzywo/owoc ? 

Warzywo: marchewka <3
Owoc: truskawki <3
5. Jakie masz hobby? 

Uwielbiam czytać. Mogła bym to robić godzinami z przerwami na jedzenie hehe.

6. Jaki tytuł nosi twój ulubiony film? 

"Dziennik Nimfomanki"

7. Jaki tytuł nosi twoja ulubiona książka?

"50 twarzy Greya" wszystkie części
8. Jakich ludzi nie znosisz? 

Kłamliwych, chamskich, zaopatrzonych w siebie. Yhh po zabijać tylko takich...

9. Jacy ludzie wzbudzają w tobie podziw? 

Osoby, które potrafią bezinteresownie komuś pomóc, albo sobie czegoś odmówić żeby podarować to komuś innemu.

10. Jaka jest twoja wymarzona praca, i dlaczego? 

Pediatra. Po prostu kocham dzieci,uwielbhiam z nimi przebywać i im pomagać. A jako lekarz pediatra będę im pomagać i też leczyć.

11. Jaka jest twoja ulubiona komedia?

Nie oglądam komedii, więc nie mam ulubionej.


NOMINOWANI.!

http://malinka4201.pinger.pl
http://morse.pinger.pl
http://niezakochujsie.pinger.pl
http://agwas.pinger.pl
http://mondziii.pinger.pl
http://deva99.pinger.pl
http://zuzia818.pinger.pl
http://koniecznami.pinger.pl
http://krytyk5505.pinger.pl
http://livra.pinger.pl
http://allarianagrande.pinger.pl

PYTANKA.!

1. Twoje największe marzenie?
2. Masz jakies pasje?
3. Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?
4. Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia ?
5. Chciał(a)byś mieć tatuaż ?
6. Podobają ci się tunele w uszach?
7. Co jest twoim zdaniem ważniejsze: wygląd czy inteligencja ? I dlaczego.
8. Twoj ulubiony film ?
9. Co cię denerwuję?
10. Masz jakąś myśl która ostatnio cię dręczy?
11. Co lubisz robić w wolnym czasie ?

Powodzenia kochane.! ;*******
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dlaczego on wszystko pieprzy... Dlaczego nie może dać mi świętego spokoju chociaż jednego dnia... Co ja mu takiego zrobiłam, że tak mnie traktuje...
 

 
Dzisiaj od rana mam dziwne uczucie, że to będzie wyjątkowy dzień. Moi rodzice idą do pracy pierwszy raz od dłuższego czasu, a ja wybywam z domu do 16 do mojego kochanie. Ahh mogło by tak być codziennie.
 

 
Dzisiaj pogodziłam się z przyjaciółką. Tzn. wiem, że już nigdy nie będzie tak samo między nami, ale przynajmniej sobie wszystko wyjaśniłyśmy. Później spotkałam się z chłopakiem. Ahh 4 dni rozłąki jednak robi swoje i naprawdę się za nim stęskniłam. Posiedziałam u niego z 40 min i musiałam wracać do domu. Niestety.
Musiałam teraz zapalić w domu. Przez moją głupią siostrę. Jak to jest, że kiedyś to była cichutka dziewczynka, a teraz zrobiła się z niej rozkapryszona damulka? Traktuje mnie jak śmiecia i popychadło i wie, że nic jej za to nie zrobię, bo jest oczkiem tatusia w głowie. Jak to jest, że niektórzy ludzie maja pod górkę a inni dostają wszystko podane na tacy? Nigdy tego nie zrozumiem.
Tata negocjuje z kumplem cenę telefonu dla mnie. Wow. Coś mi kupi i to z własnej woli. Ale koniec sarkazmu. Doceniam to, naprawdę. Może to nie jest jakiś szał, ale przynajmniej od niego dla mnie. Miła odmiana.
Dzień należy do udanych. Teraz oglądam serial w spokoju, bo nikogo nie ma w domu. Znaczy, zaraz siostra wróci, ale pójdzie do pokoju i spokój. Ehh. Czy takie dni nie mogą zdarzać się częściej? Naprawdę nie miałabym nic przeciwko.


Szkoda, że nie mogę tego cytatu wprowadzić w swoje życie...
 

 

...

Jak to jest kurwa, że non stop dostaje kopa w dupe oid życia? Leże cała zaplakana i oo prostu nie mam siły wstać... Mam dość ojca... Z całego serca go nienawidzę...
  • awatar Pocięta Życiem: @Mushikushi. ;3: Wytrzymuje juz tyle lat, wiec wytrxymam jeszcze trochę. Dziękuje za wsparcie. ;*
  • awatar Mushikushi.: Myślę , że jak będziesz ciężko pracować , i dostaniesz własną naprawdę dobrą pracę , to będziesz się mogła wreszcie wyprowadzić...może jeszcze dużo do tego czasy , ale spróbuj wytrzymać jeszcze te pare lat...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na co czekam? Na wiele rzeczy. Na skończenie technikum, pójście na studia, lepsze dni. Teraz czekam na godzinę 11 i wyjście do mojego kochanie. Dwa dni się nie widzieliśmy i już mi wypomina, że go zaniedbuje hehe. Ok, ja się zbieram. Do zobaczenia kiedyś.
 

 
Boje się życia. Boje się wyjść z domu. Dlaczego nie którym tak bardzo przeszkadza, że jestem szczęśliwa? Że mogę żyć bez nich? Nie daje rady. Tęsknie za spokojem, który miałam kilka lat temu. Przed pójściem do technikum. Spokój, zero pretensji do mojej osoby, dlaczego teraz tak nie może być?
NIECH WSZYSCY DADZĄ MI ŚWIĘTY SPOKÓJ!!!
 

 

[*]

Mam juz naprawdę dość tego jebanego życia! Może czas wykonać ostatni krok? Naprawdę ostatni? Chyba tak trzeba.
 

 
Dlaczego ja zawsze jestem traktowana jak nic niewarta szmata...? Mojej siostrze wolno wszystko a mi nic. Nawet nie mogę wyjść na 1h z domu, bo wczoraj spoznilam się 15 minut. A ona jak spóźnia się godzinę to nic jej nie robią. Mam dość ojca. Chce zniknąć z tego domu. Jak najszybciej. I jak najdalej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Palenie chyba naprawdę łączy ludzi. Właśnie wrocilam ze spaceru kolejnego z psem i poznalam dziewczynę, która już nie raz mnie widziała na papierosie a dopiero teraz się poznalysmy heh. Wydaje się sympatyczna. Moja psina ją polubiła, wiec dobrze jej z oczu patrzy. Usmiechnieta, wyluzowana. Może jeszcze kiedyś się spotkamy na wspólnym paleniu.
 

 
Właśnie wróciłam ze spaceru z psem. Spotkałem mojego dawnego przyjaciela. Pogadalismy, powspominalismy czasynz gimnazjum. Wypomnialam mu, że czuję się jak karzeł teraz przy nim, bo wyrósł masakrycznie hehe. W przyszłym tygodniu kończy 18 latek, wiec w weekend prewnie umowimy się na jakieś piwo i te sprawy. Nie mogę się doczekać. Szczerze się za nim stesknilam. Jest jedną z nie wielu osób, która mnie rozumie i mogę popadać z nim o wszystkim. Tak. Przyjaźń to jednak skarb.
 

 
Już po treningu. Zaczęłam od wczoraj.
Czas: 15 minut
Ćwiczenia:
* Brzuszki: 59
* Pompki: 31
* Przysiady: 12
* Pajacyki: 15
* Podpór przodem "deska": 10
* Crunch z wyprostowanymi nogami: 10
* Crunch z nogami w górze: 10
* Crubch z odwodzeniem nóg: 10

Mięśnie masakrycznie bolą, ale bez bólu nie ma efektów, a bez efektów nie ma dumy z samej siebie.
Wykonuje swoje ćwiczenia, ale też korzystam z kalendarza "Rok z Ewą Chodakowską". Tak wygląda:



Wszystko jest w nim cudownie opisane. Każdy dzień, tydzień, miesiąc. Naprawdę polecam wszystkim, którzy chcą mieć wszystkie ćwiczenia, czasy i inne rzeczy w jednym.

No to dobranoc.

  • awatar Pocięta Życiem: Ja lubię mordęgę, w tedy czuje, że żyje ;p
  • awatar we are infinite: chodawkowska straszna jest, mordęga okropna. z mel b przyjemniej i efekty na brzuchu po dwóch tygodniach widoczne :D przy desce umieram!!!!
  • awatar Mushikushi.: Fajny ten kalendarz :D życzę osiągnięcia sukcesu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Do ja mu kurwa robię, że jest dla mnie taki, że traktuje mnie jak szmate i popychadlo do wszystkiego? Tak go boli, że nie jestem i nigdy nie będę jego rodzoną córką tylko bachorem jakiegoś fagasa, który stuknol moja matke w klubie? Pierdole, przecież to Noe jest moja wina. Traktowanie mnie jak szmate i najgorsze co może chodzić po tej ziemi, aktu urodzenia mi nie zmieni. Ale proszę bardzo. Niech to robi. Ulrzy mu. A ja i tak jestem już do tego przyzwyczajona. Wyjce, zapalne, po przeklinam. Piertdole takie życie, w tej jebanej patologii...
  • awatar Pocięta Życiem: @Agnes' Memories: Czekam z nie cierpliwością :D hehe
  • awatar Pocięta Życiem: @Mushikushi. ;3: Mogę to zrobić, owszem, ale czy warto dostać w twarz za chwile szczerości?
  • awatar Mushikushi.: Może powiedz mu prosto w twarz wszystko co o nim myślisz... może czas żeby ulżyło tobie, a nie jemu...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›